Zdjęcia ze świąt Bożego Narodzenia są bardzo piękne, mają swój niepowtarzalny klimat i urok, dlatego postanowiliśmy podzielić się nimi tutaj. To pierwszy wpis na naszym blogu. Najpiękniejsze – bo intymne – zdjęcia z naszymi bliskimi zachowamy naturalnie tylko dla siebie, ale publikujemy zdjęcia wokół stołu, przygotowań i radości z przeżywania Bożego Narodzenia.

W te święta poszliśmy jak nic w buraki! Przed naszą dwójką stanęło wyzwanie w postaci wielkiego pustego gara, który miał zapełnić się prawdziwym, aromatycznym, intensywnym barszczem. Podczas gotowania sięgnęliśmy po aparat, bo buraki są bardzo fotogeniczne, a w świątecznym chaosie przedmioty same zaczęły układać się w piękne kompozycje. Barszczu próbowaliśmy z wyjątkowego kubeczka, a z piwnicy przywędrowały nasze ulubione drewniane aniołeczki.

Jednym z moich ostatnich świątecznych zakupów była śmieszna opaska-rogi renifera. Jako, że jestem zdecydowaną przeciwniczką kupowania pierdół przesłaniających duchowy wymiar świąt , musiałam długo samą siebie przekonywać, że przecież jest to gadżet fotograficzny a więc INWESTYCJA w fajne zdjęcia. Inwestycja okazała się trafna, bo rzeczywiście zdjęcia z rogami wychodziły bardzo dobrze, a poza tym, jak ktoś słusznie zauważył, za każdym razem kiedy wkładałam na głowę rogi ryjek cieszył mi się jeszcze bardziej.

Drugiego dnia świąt, kiedy większość towarzystwa leniuchowała, a część udała się w odwiedziny, wybrałam się do kamieńskiej katedry – jednego z ulubionych miejsc w naszym rodzinnym mieście. Szopka, ku memu zaskoczeniu, nie mieściła się w nawie bocznej, ale usytuowana była centralnie, zakomponowując ołtarz. Fotografowanie szopki w pustej katedrze było niezwykłym doświadczeniem.

Zdecydowanie warto fotografować przygotowania do świąt. Często wtedy dzieje się bardzo wiele wyjątkowych rzeczy – gotowanie specjalnych potraw, ubieranie choinki, pieczenie ciast – to świetne tematy, które pokazują domowników przy świątecznych zajęciach ich relacje, bliskość, radość z bycia razem.

Moment tuż przed Wigilią jest idealny na zdjęcia stołu i potraw. Na białym obrusie wszystko jest wtedy w idealnym porządku. To też ostatni moment przed kolacją kiedy można robić zdjęcia. Później warto zapomnieć o wszystkim i skupić się na byciu tu i teraz.

Napisała: Ola

# # # # # # # # # #

Styczeń 2, 2018

Comments

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: